Jak można się było spodziewać, według Urzędu Skarbowego udzielanie korepetycji jest czynnością podchodzącą pod działalność gospodarczą i w ten sposób powinno się ją rozliczać. Sądy na szczęście są zupełnie odmiennego zdania.

Korepetycje nie są biznesem

Nawet jeżeli osoba udzielająca korepetycji robi to w pewnych odstępach czasu, mniej lub bardziej regularnie i w określonym miejscu, to nie można zaklasyfikować tego jako pozarolniczej działalności gospodarczej. Dodatkowa argumentacja Fiskusa wskazywała, na podejmowanie ryzyka gospodarczego, odpowiedzialności za rezultaty swojej działalności, a także na sam zamiar wykonania określonej czynności w nieokreślonej przyszłości.

WSA w Warszawie i Krakowie zgodnie uznają, że jest to działalność uboczna, wykonywana osobiście i nie może zostać rozliczona na zasadach zorganizowanej działalności gospodarczej. Korepetycje z natury są czynnością wykonywaną nieregularnie, w sposób nieregularny, więc nie można im przypisywać cech działalności gospodarczej. Co nie zmienia faktu, że jeżeli ktoś zamierza robić to na zasadzie uregulowanych cykli zajęciowych, wtedy należy wziąć pod uwagę wszelkie czynniki dotyczące regularnej pracy. Samo zagadnienie stwarza też wiele problemów w przestrzeni administracyjnej. Gdyby każdy nauczyciel i student, dla którego świadczenie tego typu odpłatnej pomocy jest całkowicie naturalne, musiałby prowadzić księgi rachunkowe i zgłaszać każdy przychód, mogłoby to wywołać wiele niedomówień, oraz pochłonęłoby godziny prac urzędowych.