Różnice podatkowe wynikające z różnych stosunków pracy skłoniły ZUS do podjęcia działań w kierunku ujednolicenia składek dla każdego z nich. Tak drastyczny krok w opinii ekspertów nie przyniesie pożądanych skutków, a wręcz przeciwnie – może stworzyć nowe problemy.

Co to oznacza?

Dla osób, które obecnie posiadają umowę o pracę, taka zmiana nie wniosłaby absolutnie nic. Jest ona wymierzona w osoby pracujące na tak zwanych „śmieciówkach” oraz umowach o dzieło. Powszechnie wiadomo, że takie stosunki pracy obarczone są niższym podatkiem, jednak nie upoważniają do przyznania dni wolnych oraz ubezpieczenia lekarskiego. Koszta, jakie musi ponieść obecnie pracodawca, który zatrudnia pracownika na podstawie umowy o pracę, wynoszą 40%. W przypadku niskich wynagrodzeń powstaje pewien problem. Zwiększony próg składek i podatków stawiłby w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji tych, którzy wykonują pracę za kwoty w okolicach pensji minimalnej, gdyż z powodu podwyższonych składek mogłoby ucierpieć wynagrodzenie netto tych pracowników.

Spory problem powstaje także w momencie, gdy przyjrzymy się twórcom i artystom, gdyż wprowadzenie tak drastycznego skoku podatku od ich pracy mógłby spowodować wielki zastój w działalności kulturalnej i zawodach czerpiących zyski z tytułu praw autorskich. Jak twierdzą eksperci podatkowi, warto dostosować zmiany podatku do naszej rzeczywistości, zamiast w zaparte szukać nowych korzyści finansowych, które podratują budżet państwa.