Mogłoby się wydawać, że koszta, które firma ponosi za reklamowanie się w popularnym portalu społecznościowym, mogą zostać spokojnie zakwalifikowane do wydatków na firmę i jej rozwój. Jak się jednak okazuje, wystarczyła jedna nieścisłość, by skarbówka odmówiła tego przywileju właścicielom firm.

Spór wywołał jeden szczegół

Cała sytuacja nie miałaby w ogóle miejsca, gdyby nie wygodna interpretacja przepisów dotyczących faktur i ich konstrukcji. Powodem, dla którego nie można zaliczyć tych wydatków do kosztów podatkowych, jest brak daty wystawienia w fakturach wystawianych przez najpopularniejszy serwis społecznościowy. Co ciekawe, argument uwierzytelniający konkretny wydatek wskazuje udokumentowaną datę zapłaty za usługę w formie przelewu, jednak nie jest to wystarczające, aby przekonać fiskus. Tym ciekawsza jest sprawa, ponieważ faktura fizycznie istnieje, co oznacza, że jej data wystawienia jest łatwa do zweryfikowania – zaraz po zapłacie.

Specjaliści wskazują na podstawowy aspekt kosztów podatkowych – są to wydatki związane z przychodem. Reklama świetnym przykładem kosztów, które ponosi się w celu zwiększenia sprzedaży, czyli przychodu. Nieścisłości związane z niedostosowanymi do realiów przepisów powinny zejść na drugi plan i nie powinny utrudniać podatnikom dochodzenia swoich praw. Jak jednak znamy rzeczywistość, fiskus postawi na swoim, chyba że zostaną wprowadzone jakieś zmiany w tej kwestii. Jednak zanim to się stanie, minie jeszcze trochę czasu.